Polska zasługuje na nowoczesne standardy przeciwpożarowe
Fot. Widok z drona na pożar hali Marywilska 44; fot.: Miejski Reporter (stop-klatka z nagrania filmu)
O godz. 2.17 w nocy mieszkaniec przechodzący obok zakładu logistycznego zgłosił gęsty dym unoszący się nad obiektem. Palił się magazyn (o powierzchni 9000 m2) wykonany w konstrukcji stalowej, obudowany płytami warstwowymi. W środku składowano kartony z produktami, folie, tworzywa sztuczne i palety. Po przybyciu straży pożarnej ogień był już rozwinięty przy dokach i pod dachem. Palne izolacje oraz materiały w magazynie sprzyjały rozprzestrzenianiu się płomieni po elewacji i pod poszyciem, co znacznie skróciło czas na opanowanie pożaru. Nad ranem hala była praktycznie stracona. Szkody materialne obejmujące konstrukcję, instalacje, regały i asortyment sięgnęły kilkunastu milionów złotych.
Zobacz także
Wiktor Janecki Bierna ochrona ppoż.
Przepusty instalacyjne dobierane są i wykonywane dla otworów, przez które przechodzi pojedynczy przewód czy kabel, oraz dla kilku rodzajów instalacji, przewodów i kabli. Przepusty nie są elementami konstrukcyjnymi...
Przepusty instalacyjne dobierane są i wykonywane dla otworów, przez które przechodzi pojedynczy przewód czy kabel, oraz dla kilku rodzajów instalacji, przewodów i kabli. Przepusty nie są elementami konstrukcyjnymi budynku i WT wymagają od nich tylko szczelności (E) i izolacyjności ogniowej (I), czyli odporności ogniowej, nie wymagają natomiast nośności ogniowej (R).
Przemysław Gogojewicz Przepisy przeciwpożarowe w ochronie osób i mienia
Zgodnie z ustawą o ochronie przeciwpożarowej ochrona przeciwpożarowa polega na realizacji przedsięwzięć, mających na celu ochronę życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub...
Zgodnie z ustawą o ochronie przeciwpożarowej ochrona przeciwpożarowa polega na realizacji przedsięwzięć, mających na celu ochronę życia, zdrowia, mienia lub środowiska przed pożarem, klęską żywiołową lub innym miejscowym zagrożeniem.
dr inż. Paweł Sulik Bierne zabezpieczenia przeciwpożarowe konstrukcji
Problematyka odporności ogniowej elementów konstrukcji, na etapie projektowania, w wielu przypadkach traktowana jest drugorzędnie w stosunku do wymiarowania elementów konstrukcyjnych na normalne warunki...
Problematyka odporności ogniowej elementów konstrukcji, na etapie projektowania, w wielu przypadkach traktowana jest drugorzędnie w stosunku do wymiarowania elementów konstrukcyjnych na normalne warunki eksploatacyjne, co przyczynia się do niepotrzebnego wzrostu kosztów, konieczności przeprojektowywania, ewentualnie stosowania izolacji ogniochronnych w sposób nie zawsze optymalny.
Powyższy scenariusz – choć hipotetyczny – odpowiada realiom współczesnych zagrożeń pożarowych. Relacjonuje jednocześnie sytuację, w której, gdyby tylko przyjętą regułą było zastosowanie niepalnych materiałów budowlanych i właściwych podziałów ogniowych, można byłoby zmniejszyć straty dzięki ograniczeniu pożaru i zmniejszeniu powierzchni, jaką zajmie.
Skala problemów wynikających z powyższego zdarzenia jest zarazem podobna do wielu tych przypadków, które przez długi czas nie schodziły z nagłówków największych gazet i portali internetowych w Polsce. Problemem są przestarzałe normy przeciwpożarowe, które nadal opierają się na przepisach z czasów PRL-u. I tu dochodzimy do sedna problemu, a właściwie publicznej debaty o standardach bezpieczeństwa pożarowego w Polsce.
Debaty, która jest potrzebna jak nigdy, bo jak wynika z najnowszych statystyk pożarów, ich skala rośnie. Po spadku w latach 2023–2024, w 2025 r. liczba tych zdarzeń wzrosła z 59 tys. do blisko 77 tys. W ostatnich latach, na co zwraca uwagę Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, zwiększa się także wartość szkód brutto wywołanych przez ogień. Na koniec 2024 r. wyniosła ona 399 mln zł – o 184 mln zł więcej niż rok wcześniej. To liczby, obok których trudno przejść obojętnie.
Czytaj także: Odporność ogniowa przekryć dachowych – dobre praktyki Stowarzyszenia DAFA
Dla branży izolacyjnej i budowlanej te dane nie są abstrakcyjne. To realne koszty wymiany elewacji, rozbiórki dachów, demontażu systemów ETICS, utraty towaru i przestojów produkcyjnych. To także pytania inwestorów o bezpieczeństwo zastosowanych rozwiązań. Rynek, który przez lata koncentrował się na parametrach cieplnych, akustycznych i kosztowych, coraz częściej musi mierzyć się bowiem z ekonomicznymi kosztami niewystarczającej weryfikacji odporności ogniowej w budynkach komercyjnych czy wielorodzinnych.
Problem polega na tym, że polskie budownictwo w ostatnich trzech dekadach przeszło ogromną transformację technologiczną, podczas gdy rdzeń przepisów w zakresie bezpieczeństwa pożarowego zmieniał się znacznie wolniej. Grubości izolacji wzrosły kilkukrotnie. Elewacje i dachy stały się układami wielowarstwowymi o złożonej fizyce budowli. W obiektach przemysłowych i logistycznych standardem stały się duże powierzchnie pożarowe oraz lekkie obudowy z rdzeniem izolacyjnym. Jednocześnie coraz więcej urządzeń i instalacji – w tym układy elektryczne, panele PV czy systemy klimatyzacyjne – generuje dodatkowe obciążenia cieplne.
W takiej rzeczywistości ogień zachowuje się inaczej niż w budownictwie sprzed 30 lat. Rozwija się szybciej. Łatwiej wykorzystuje przestrzenie podposzycia i szczeliny w przegrodach. Jeżeli trafi na palne warstwy izolacyjne bez skutecznych barier ogniowych, może w krótkim czasie objąć znaczną część obiektu. I właśnie to zjawisko – rozprzestrzenianie się ognia po elewacji i dachu – stało się jednym z kluczowych punktów dyskusji wokół nowelizacji rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.
Procedowana od czerwca 2025 r. legislacja jest największą reformą w sektorze budowlanym od lat. Obejmuje ona nowe kryteria i zasady m.in. w zakresie efektywności energetycznej, izolacji, bezpieczeństwa pożarowego, bezpieczeństwa konstrukcji, akustyki czy dostępności budynków. Zmiany te mają znacznie poprawić techniczne standardy budynków.
Do projektu nowych WT, za który odpowiedzialny jest resort rozwoju i technologii, w trakcie otwartych konsultacji publicznych zgłoszono aż kilka tysięcy uwag i komentarzy. Bardzo ważną i budzącą szczególne zainteresowanie opinii publicznej częścią WT są zapisy Działu VI Bezpieczeństwo pożarowe, proponowane przez Biuro Przeciwdziałania Zagrożeniom Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.
Na czym polegają? Zmiany mają dotyczyć wielorodzinnych budynków mieszkalnych i obiektów o przeznaczeniu komercyjnym, np. hal i zakładów przemysłowych, magazynowych czy logistycznych. Nowe przepisy zakładają wprowadzenie obowiązku stosowania na ścianach zewnętrznych budynków specjalnych poziomych i pionowych pasów izolacyjnych (tzw. barier ogniowych) wykonanych z materiałów niepalnych. Podobne wymagania dotyczą również dachów.
Wbrew nieprawdziwym i nastawionym na tanią sensację twierdzeniom niektórych organizacji zrzeszających producentów materiałów budowlanych, ideą tych rozwiązań nie jest eliminacja materiałów palnych z rynku. Chodzi natomiast o stworzenie takich podziałów i stref, które spowolnią rozwój pożaru i ograniczą jego rozprzestrzenianie się po elewacji budynku. Taka zmiana paradygmatu w praktyce oznacza zmianę podejścia do projektowania przegrody jako całości. System izolacji termicznej nie może być bowiem analizowany wyłącznie przez pryzmat współczynnika przenikania ciepła czy kosztu jednostkowego. Musi być oceniany również w kontekście zachowania w warunkach pożaru. A naprzemienne pasy jako tarcze mają ograniczyć właśnie obszar dotknięty ogniem.
To podejście nie tylko zwiększa bezpieczeństwo ludzi i samego budynku, ale także ułatwia pracę strażakom, których unikalne doświadczenie z akcji ratowniczo-gaśniczych powinno być dla ustawodawcy jedynym punktem odniesienia w tworzeniu bezpiecznego prawa. To właśnie strażakom należy zapewnić takie warunki, dzięki którym zyskają oni więcej czasu na przeprowadzenie skutecznej interwencji, zwiększając tym samym ich szanse na szybkie opanowanie ognia, zanim ten wymknie się spod kontroli i zajmie dużą powierzchnię.
Wokół nowelizacji Warunków Technicznych utrzymuje się jednak spór. Część środowisk związanych z produkcją palnych materiałów izolacyjnych wskazuje na potencjalny wzrost kosztów inwestycji po przyjęciu postulowanych zmian w Dziale VI Bezpieczeństwo Pożarowe.
Argument ekonomiczny jest zresztą podnoszony regularnie: dodatkowe bariery, materiały niepalne w określonych strefach i zmiana rozwiązań systemowych, równa się spore wydatki dla różnych uczestników branży. Niestety jest to bardzo krótkowzroczna ocena. Warto zestawić te koszty z konsekwencjami pożaru w skali całego obiektu. Utrata hali logistycznej, centrum handlowego czy wielorodzinnego budynku mieszkalnego to nie tylko koszt materiałów izolacyjnych, ale również konstrukcji, instalacji, wyposażenia i przestojów w działalności. W tym kontekście inwestycja w rozwiązania ograniczające rozprzestrzenianie się ognia przestaje być kosztem, a staje się realnym elementem zarządzania ryzykiem.
Pytanie, które pozostaje otwarte, brzmi nie czy zdarzenia pożarowe będą się powtarzać, lecz czy standardy techniczne pozwolą ograniczyć skalę tych zjawisk. Nowelizacja Warunków Technicznych jest próbą odpowiedzi na to pytanie. Od decyzji regulatora zależy, czy stanie się ona realnym narzędziem poprawy norm przeciwpożarowych w Polsce, czy kolejną niewykorzystaną szansą. Stawką tej dyskusji nie jest jedynie zapis w rozporządzeniu, lecz większe bezpieczeństwo wszystkich nas, wliczając w to społeczeństwo i biznes, który przyczynia się do rozwoju gospodarczego państwa, podobnie jak jego obywatele.
Wejście w życie nowych Warunków Technicznych zaplanowano na wrzesień 2026 r. Jeżeli zapisy Działu VI zostaną utrzymane w proponowanym kształcie, projektanci i wykonawcy otrzymają jasne wytyczne, a rynek – bardziej przewidywalne ramy działania.










