Stabilna kariera w niestabilnych czasach
Rozmowa z Jarosławem Bieniem, prezesem Tinsmith & Insulation
Jarosław Bień, prezes Tinsmith & Insulation
Zawody rzemieślnicze wracają dziś do łask – jako jedna z najbardziej stabilnych i perspektywicznych ścieżek kariery. O realiach pracy, zarobkach i możliwościach rozwoju w branży izolacji przemysłowych rozmawiamy z Jarosławem Bieniem, prezesem Tinsmith & Insulation.
Czy zawody rzemieślnicze stają się dziś jedną z bezpieczniejszych ścieżek kariery w świecie zdominowanym przez automatyzację i AI?
Zdecydowanie tak – i to bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. W świecie, w którym wiele zawodów biurowych podlega automatyzacji, prace techniczne i rzemieślnicze pozostają odporne na zastąpienie przez AI. Monter izolacji czy blacharz to zawody wymagające precyzji manualnej, pracy w terenie i podejmowania decyzji w dynamicznych warunkach – tego nie da się łatwo zautomatyzować.
Jak duże jest obecnie zapotrzebowanie na monterów izolacji i w innych zawodach rzemieślniczych związanych z przemysłem i budownictwem?
Zapotrzebowanie jest dziś ogromne – zarówno w Polsce, jak i za granicą. Widzimy stały deficyt wykwalifikowanych pracowników przy projektach przemysłowych, energetycznych i petrochemicznych. Dotyczy to całej Europy, ale też rynków azjatyckich czy Bliskiego Wschodu. Warto przy tym podkreślić, że polscy specjaliści w branży izolacji przemysłowych należą dziś do najlepszych na świecie. W wielu międzynarodowych projektach to właśnie Polacy odpowiadają za nadzór, organizację prac i zarządzanie zespołami.
Jakie możliwości otwierają się przed osobą, która ukończy szkolenie i zdobędzie doświadczenie? Jak dziś wygląda ścieżka kariery w zawodach rzemieślniczych takich jak monter izolacji czy blacharz?
Po ukończeniu szkolenia – które w naszym przypadku trwa dwa tygodnie – można bardzo szybko wejść do zawodu. Zalecamy, aby po kursie zdobyć pierwsze doświadczenie w Polsce, a następnie wyjeżdżać na kontrakty zagraniczne. Ścieżka rozwoju jest bardzo konkretna i przejrzysta: monter izolacji – samodzielny blacharz – blacharz warsztatowy – obmiarowiec lub specjalista CAD – brygadzista – nadzór, a z czasem także własna działalność. To zawody, w których liczą się umiejętności – a te bardzo szybko przekładają się na awans i wynagrodzenie.
Porozmawiajmy zatem o wynagrodzeniach. Jakie są widełki w Polsce i za granicą?
W Polsce początkująca osoba może dziś zarabiać ok. 4,5–6 tys. zł netto. Po zdobyciu doświadczenia wynagrodzenie rośnie najczęściej do poziomu 6–10 tys. zł netto, a przy pracy akordowej bywa jeszcze wyższe. Największa różnica pojawia się oczywiście na kontraktach zagranicznych. W Niemczech, Austrii czy Skandynawi wynagrodzenia zaczynają się zwykle od ok. 12–14 tys. zł netto i często przekraczają 20 tys. zł. Dodatkowo dochodzą benefity, takie jak zakwaterowanie, system rotacyjny czy diety, więc realne zarobki są jeszcze wyższe. Co ważne, popyt na specjalistów jest tak duży, że pracownicy bardzo szybko zdobywają doświadczenie i przechodzą na wyższy poziom wynagrodzeń.
Można też połączyć przyjemne z pożytecznym i wyjechać w delegację do Azji. Jak wygląda dostęp do takich kontraktów i jakie wymagania trzeba spełnić?
To są projekty bardzo konkretne, szczególnie wymagające, ale jednocześnie wynagrodzenia sięgają najwyższego pułapu. Nie jest to praca dla osób bez doświadczenia. W krajach takich jak Singapur, Indonezja czy Korea działają duże projekty stoczniowe i offshore, często realizowane dla europejskich inwestorów. Tam potrzebni są już nie początkujący monterzy, ale wysoko wykwalifikowani specjaliści do najbardziej wymagających etapów projektów.
Aby dostać się na taki kontrakt, trzeba mieć doświadczenie w pracy na instalacjach przemysłowych, znać rysunek techniczny, rozumieć standardy pracy i komunikować się w języku angielskim. Dlatego zawsze rekomendujemy najpierw zdobycie doświadczenia w Polsce przez rok lub dwa, a dopiero później wyjazd na bardziej wymagające projekty.
Jakie predyspozycje są w tym zawodzie kluczowe?
Najważniejsze są dokładność i precyzja, zdolności manualne, podstawowe myślenie techniczne, gotowość do pracy fizycznej w delegacji, odpowiedzialność. Nie wymagamy wcześniejszego doświadczenia – od tego są nasze szkolenia. Dodatkowo istotna jest kondycja zdrowotna oraz odporność psychiczna. To zawód dla osób gotowych na zmianę stylu życia – pracę w systemach rotacyjnych, często w wymagających lokalizacjach i z dala od domu przez dłuższe okresy.
Jak w praktyce wygląda droga do zawodu montera izolacji przemysłowych lub budowlanych – jak przebiega proces szkolenia w Tinsmith & Insulation?
Szkolenie trwa dwa tygodnie i ma bardzo intensywny, praktyczny charakter. Proces jest uzależniony od rodzaju szkolenia – w przypadku kursów dla monterów obejmuje on przede wszystkim: podstawy BHP i pracy na budowie oraz symulację realnych zadań wykonywanych na projektach, naukę narzędzi oraz materiałów stosowanych w izolacjach, montaż różnorodnych materiałów izolacyjnych, takich jak otuliny z wełny mineralnej (ROHHE), szkło spienione (FOAMGLAS), pianki kauczukowe (K-FLEX), maty ceramiczne, aerożele oraz inne materiały techniczne; wykonywanie i montaż płaszczy ochronnych z blachy na izolacje, kurs izometryczny, w ramach którego uczestnicy uczą się rysunku technicznego i izometrii, kurs warsztatowy, przygotowujący do produkcji płaszczy ochronnych.
W części praktycznej wykorzystujemy specjalnie przygotowane „stacje” odwzorowujące rzeczywiste fragmenty instalacji przemysłowych, co pozwala pracować w warunkach bardzo zbliżonych do realnych, ale w pełni bezpiecznych. Po ukończeniu szkolenia uczestnik jest przygotowany do rozpoczęcia pracy jako pomocnik lub młodszy monter oraz do dalszego zdobywania doświadczenia w realnych warunkach. Dodatkowo uczestnicy szkoleń mogą przygotować się do pracy według standardów międzynarodowych, np. norweskich (NORSOK), co otwiera drogę do pracy na najbardziej wymagających rynkach.
Czym wyróżniają się Wasze programy na tle innych dostępnych na rynku?
Nasze szkolenia są maksymalnie praktyczne i nastawione na realne wymagania rynku. Wynika to przede wszystkim z tego, że nie jesteśmy tylko firmą szkoleniową – jesteśmy również wykonawcą i producentem płaszczy ochronnych na izolacje. Uczymy więc na realnych przykładach z projektów i według standardów, które obowiązują na zagranicznych kontraktach. Uczestnicy uczą się pracy na rzeczywistych materiałach, czytania dokumentacji technicznej i wykonywania zadań w warunkach zbliżonych do tych na budowie.
Dodatkowo Tinsmith & Insulation współpracuje z instytucjami edukacyjnymi. Jak wygląda ta współpraca i czy można ten model skalować na inne regiony?
Współpracujemy obecnie z dwiema szkołami branżowymi w Tarnowie oraz jedną z Ryglic. Każdego roku liczba uczniów rośnie – dziś mamy ich kilkudziesięciu, a w kolejnych latach może to być nawet około stu osób. Skalowanie tego modelu na inne regiony jest możliwe, ale wymaga dużych nakładów – przede wszystkim infrastruktury, instruktorów i zaplecza technicznego. To nie jest projekt, który można zbudować wyłącznie na teorii. Potrzebne są realne hale, materiały i doświadczeni fachowcy, dlatego rozwijamy go stopniowo.
Firma Tinsmith & Insulation ofertę szkoleniową kieruje zarówno do młodych ludzi, jak również do osób szukających zmiany zawodowej. Jak przekonać młodych ludzi, że trzyletnia praktyka w zawodzie to dziś realna i atrakcyjna alternatywa dla studiów czy profesji influencera?
Najlepiej przekonują konkretne liczby i realne możliwości. Młoda osoba, która zaczyna trzyletnią praktykę, bardzo szybko zdobywa zawód, doświadczenie i pierwsze zarobki. Co ważne – już w trakcie nauki zdobywa staż pracy, a po kilku latach może być w zupełnie innym miejscu niż rówieśnicy, którzy dopiero kończą studia. Dziś coraz więcej młodych ludzi zaczyna rozumieć, że stabilność finansowa, niezależność i konkretny zawód są ważniejsze niż chwilowa popularność w internecie. To ścieżka, która daje realne możliwości – zarówno w Polsce, jak i za granicą.
A jak wygląda ścieżka dla byłych funkcjonariuszy?
To bardzo dobrzy kandydaci – zdyscyplinowani, odpowiedzialni i przyzwyczajeni do pracy w wymagających warunkach. Proces jest taki sam: szkolenie dwa tygodnie, wejście do pracy w Polsce, możliwość wyjazdu za granicę po zdobyciu doświadczenia. To dla nich często bardzo dobra i stabilna druga ścieżka kariery.
Czy to zawód również dla kobiet?
Coraz częściej w tym zawodzie odnajdują się także kobiety. To nie jest już branża wyłącznie męska – wiele kobiet przechodzi szkolenia, zdobywa kwalifikacje i pracuje na projektach, również zagranicznych. Część z nich rozwija się dalej w kierunku nadzoru czy zarządzania. Zawód daje im niezależność finansową i dużą elastyczność, m.in. dzięki pracy w systemach rotacyjnych.
Jak wygląda kalendarz szkoleń w najbliższych miesiącach?
Szkolenia prowadzimy w trybie ciągłym – nowe grupy startują regularnie. W okresie wiosennym zapotrzebowanie szczególnie rośnie, dlatego uruchamiamy kolejne terminy, aby odpowiadać na potrzeby rynku. Terminy dopasowujemy również do kandydatów, ponieważ są to najczęściej osoby dorosłe, które muszą zaplanować urlop lub zmianę pracy. Najbliższe szkolenia odbywają się w kwietniu i kolejne grupy będą uruchamiane systematycznie.
Jak wygląda finansowanie szkoleń i wejścia do zawodu?
Dostępnych jest kilka form finansowania. Kandydaci mogą skorzystać m.in. z dofinansowania z urzędów pracy, środków z Krajowego Funduszu Szkoleniowego czy innych programów wspierających rozwój zawodowy. Pomagamy również w znalezieniu odpowiedniego źródła finansowania. Nawet jeśli ktoś finansuje kurs z własnych środków, zwykle ta inwestycja zwraca się po pierwszych dwóch tygodniach pracy, szczególnie przy pracy za granicą.
Podsumujmy. Co powiedziałby Pan osobie, która wciąż waha się, czy wejść do tej branży?
To jest konkretna decyzja o zmianie życia. Nie jest to łatwa praca – często oznacza wyjazdy, pracę w różnych warunkach i dużą odpowiedzialność. Dlatego zawsze staramy się uczciwie pokazać zarówno plusy, jak i wymagania tego zawodu. Z drugiej strony daje on stabilność, bardzo dobre zarobki i możliwość pracy praktycznie na całym świecie. Jeśli ktoś chce mieć zawód, który daje realną przyszłość i konkretne możliwości rozwoju – to jest bardzo dobry moment, żeby zacząć.










