Skąd wziął się pomysł na firmę o takim profilu?
W 1987 r., czyli jeszcze w czasach gospodarki socjalistycznej, założyłem firmę o charakterze usługowym – wykonywaliśmy usługi budowlane i inżynieryjne. Po pewnym czasie dostrzegłem potrzebę powołania do życia firmy zajmującej się produkcją i sprzedażą wapna hydratyzowanego. Do realizacji tego zadania znalazłem współudziałowców. Jednym z nich był mój brat mieszkający wtedy za granicą.
Był to 1990 r., a nową firmę, którą wtedy założyliśmy, nazwaliśmy Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Alpol. Mieliśmy bardzo ambitne plany, które niestety z przyczyn od nas niezależnych zostały tylko w części zrealizowane. Kilka lat później zaczęły się pojawiać różne plany rozwoju przedsiębiorstwa.
Zmaterializowały się one w postaci założenia nowej firmy w miejscowości Fidor koło Końskich. Nabyliśmy od Skarbu Państwa upadającą Konecką Fabrykę Farb Suchych. Po roku uruchomiliśmy produkcję suchych mieszanek.
Wprowadziliśmy wtedy na rynek grupę czterech produktów. Od tego czasu nastąpił dynamiczny rozwój firmy. Powstały nowe linie produkcyjne, choć początkowo nasz asortyment był zawężony do produktów wytwarzanych na bazie spoiwa cementowego.
W naszych laboratoriach powstawały wyroby najczęściej odbiegające od tego, co było wówczas oferowane na rynku. Dostarczaliśmy klientom produkty z górnej półki. Naszym pechem było to, że tak naprawdę na rynek wchodziliśmy w 2000 r., czyli w okresie recesji. Produkcja cementu spadła wtedy aż o 30%. W związku z tym nie można było sprzedawać produktów o wysokiej jakości w cenie, która by tą jakość odzwierciedlała.
Z przyczyn rynkowych musieliśmy więc nieco zaniżyć ceny naszych wyrobów. To z kolei wpłynęło na świadomość klientów, którzy kojarzyli nasze wyroby jako niskie cenowo. Do dziś borykamy się z problemem niskiej ceny, mimo że nie mamy żadnych wątpliwości co do jakości naszych produktów. Jej potwierdzeniem było przyznanie naszej zaprawie klejowej do betonu Złotego Medalu Międzynarodowych Targach Budownictwa BUDMA.
Obecnie dysponujemy 5 liniami produkcyjnymi. Są to 3 linie do produkcji wyrobów cementowych i 2 do wyrobów gipsowych. Najnowsza linia – do produkcji tynków gipsowych – została oddana do użytku pod koniec 2007 r.
Na jakim etapie rozwoju jest firma Alpol Gips?
Nie jest to łatwe pytanie. Gdybym powiedział, że jesteśmy bliscy osiągnięcia celów, które sobie postawiliśmy, oznaczałoby to, że firma jest na etapie schyłkowym. Uważam, że Alpol Gips jest na etapie intensywnego rozwoju. Szczególnie jest to widoczne w sferze produktowej.
Przy okazji świętowania 15-lecia istnienia naszej firmy w 2005 r. zapowiedzieliśmy nową inwestycję. Jej pierwszy etap – otwarcie zakładu produkcji gipsu budowlanego – został zrealizowany w ubiegłym roku. Ukończenie tej inwestycji pozwoliło firmie stać się jednym z niewielu producentów gipsu budowlanego w Polsce, a ponadto poprawić jakość naszych produktów gipsowych.
Obecnie sami możemy kształtować jakość surowca. Dodatkowo jesteśmy całkowicie niezależni od konkurencji. Dotychczas do naszych wyrobów gipsowych stosowaliśmy surowce wytwarzane przez konkurencję, co było wyjątkowo niekomfortowe. Drugi etap inwestycji, o której wspomniałem, polegał będzie na zwiększeniu mocy produkcyjnych przy jednoczesnym wprowadzaniu nowych produktów. Mamy tu na miejscu bardzo cenione laboratorium, w którym powstają te wyroby.
Alpol Gips jest polską firmą. Czy odczuwają Państwo skutki światowego kryzysu gospodarczego tak jak duże światowe koncerny chemii budowlanej?
W sytuacji kryzysu można postawić sobie pytanie, czy to, że firma jest stosunkowo niewielka, jest korzystne dla jej rozwoju. Może korzystniejsze byłoby włączenie się w struktury jakiegoś koncernu? Nad taką kwestią warto się zastanowić. Ja zwracam uwagę, że gospodarka światowa jest oparta na małych firmach. Koncerny są czapką, pod którą znajdują się miliony małych przedsiębiorstw decydujące o losach gospodarki.
To właśnie te małe przedsiębiorstwa potrafią jak nikt inny dostosowywać się do warunków panujących na rynku. Są one bardziej elastyczne. Wszyscy się zastanawiamy, jak poważny będzie ten kryzys, szczególnie na polskim rynku. Na pewno czas jego trwania nie będzie długi, ponieważ rządy wielu krajów podeszły do niego bardzo poważnie. Z pewnością nie powtórzy się sytuacja wielkiego kryzysu z lat 30. XX w.
Wspomniał pan o włączeniu się w struktury koncernowe. Czy firma Alpol Gips nie rozważa takiego scenariusza?
Ja tylko powiedziałem, że można się nad tym zastanowić. Wiele firm działających w branży budowlanej to koncerny. Czy mają one przewagę nad taką firmą jak Alpol Gips? Na pewno mają większe zaplecze finansowe, badawcze, lepsze oparcie i pewnie większe doświadczenie w dziedzinie samej organizacji, no i oczywiście większy bagaż doświadczeń. Z drugiej strony koncerny są bardzo mało elastyczne. Wprowadzanie przez nie nowinek technicznych jest długotrwałe. Na tym polu mamy więc nad nimi dużą przewagę.






