Styropmin: kluczem jest specjalizacja

Rozmowa z Jerzym Rutką, członkiem zarządu firmy Styropmin
Jarosław Guzal  |  IZOLACJE 3/2009  |  03.01.2011
Jerzy Rutka, Styropmin
Jerzy Rutka, Styropmin
Jarosław Guzal

Co jest przyszłością branży, w czym firma Styropmin jest lepszy od konkurencji, czego dotyczą nowe sporne kwestie związane z interpretacją przepisów - o to i o wiele innych rzeczy zapytał członka zarządu firmy Styropmin Jerzego Rutkę Jarosław Guzal.

Na wstępie naszej rozmowy proszę w kilku zdaniach scharakteryzować firmę Styropmin.

Firma została założona w 1993 r. w Mińsku Mazowieckim. Ma ona charakter firmy rodzinnej wywodzącej się z branży wykonawstwa budowlanego. Na początku działalności produkcja była umiejscowiona w Mińsku Mazowieckim. Z perspektywy czasu najważniejszym rokiem w historii naszej firmy był r. 2008, kiedy zdecydowaliśmy o wybudowaniu i otwarciu fabryki w Łochowie, która jest największą fabryką styropianu w Polsce. W jednym obiekcie w Łochowie znajdują się wszystkie technologie przetwarzania EPS-u. Zdolność produkcyjna nowego zakładu przekracza 1 mln m3 płyt ze styropianu.

Czy lokalizacja tak dużego zakładu w jednym miejscu nie ogranicza firmy pod względem dystrybucji płyt ze styropianu?

Wiadomo powszechnie o czynnikach związanych z opłacalnością transportu tego typu materiału. Lokalizacja nie jest przypadkowa – Styropmin sprzedaje w województwie mazowieckim najwięcej płyt ze wszystkich firm branży styropianowej. Oprócz tego prowadzimy oczywiście sprzedaż w sąsiednich województwach. Warto podkreślić, że mamy też produkty, którymi handlujemy na terenie całego kraju.

Na jakim etapie rozwoju jest obecnie firma Styropmin i jaką filozofią kieruje się w codziennym funkcjonowaniu?

Największe firmy w naszej branży w pewnych kwestiach naśladują właśnie nas. Dzieje się tak dlatego, że nasza firma tworzy nowe standardy, jest firmą innowacyjną. W ciągu ostatnich trzech lat wprowadziliśmy na rynek ok. 15 nowych produktów, w tym nową grupę – tzw. styropiany pasywne, z najniższym współczynnikiem przewodzenia ciepła na rynku – Pasywna Fasada, Pasywny Dom – przeznaczone do budynków energooszczędnych. Mamy obecnie w ofercie kilka grup wyrobów przeznaczonych do różnych segmentów rynku. Największa z punktu widzenia przychodów jest grupa standardowych płyt styropianowych. W tej grupie oferujemy kilkanaście wyrobów. Wraz z otwarciem nowej fabryki stwierdziliśmy, że istotne jest podnoszenie wartości współczynnika przewodzenia ciepła wyrobów oraz zwracanie na niego uwagi kupujących. W związku z tym każdej grupie nadaliśmy odpowiednie nazwy. Wprowadzając określone nazewnictwo, musieliśmy się znaleźć w nowej sytuacji rynkowej. Musieliśmy zareagować na nie do końca słuszne podejście do rekomendacji technicznych. Dotychczas było tak, że mieliśmy produkt homogeniczny, oparty na normie aplikacyjnej – jeden do danego zastosowania. W 2006 r. to się zmieniło. Konkurencja postanowiła, by zamiast ulepszania wyrobów dopuścić do sprzedaży produkty o gorszych parametrach technicznych. My musieliśmy się w tej sytuacji odnaleźć i w przeciwieństwie do większości pozostawiliśmy w naszej ofercie płyty normowe jako płyty systemowe. Od dwóch lat na rynku sprzedawane są, niestety, imitacje wyrobów normowych. Ta sytuacja jest dziwna i myślę, że w perspektywie czasu niebezpieczna dla tych, którzy poszli złą drogą. Zdecydowanie promujemy produkty specjalistyczne, które dzielimy na pewne grupy. Są to płyty wodoodporne, styropiany tzw. pasywne produkowane z surowca z grafitem i różnorodne produkty przeznaczone do dachów. Co warto podkreślić, jako jedyni w Polsce mamy sklasyfikowane przekrycie dachowe Roofsystem Nonfire oparte na samym styropianie z odpornością ogniową RE30. Ważnym produktem są dla nas tzw. spadki dachowe, czyli dachy profilowane. W naszej ofercie mamy również styropiany laminowane papą. Inną sferą działalności firmy Styropmin jest wykonawstwo budowlane i budownictwo deweloperskie. W tym zakresie na razie firma działa lokalnie, ale w planach są już inwestycje w Warszawie. Oprócz tego mamy w Mińsku Mazowieckim dużą hurtownię budowlaną.

Czy jest coś, w czym Styropmin jest lepszy od konkurencji?

Wśród producentów styropianu mamy najbogatszy asortyment. Obecnie oferujemy pięć wyrobów przeznaczonych do ocieplania fasad, podczas gdy dwa lata temu mieliśmy jedną taką płytę w ofercie. Druga sprawa to dachy. Sprzedajemy w tym segmencie bardzo dużo i, co ważne, w formie bardzo wygodnej dla wykonawców. Mam tu na myśli dachy ze spadkiem.Każdy dach spadkowy składa się z wielu elementów, często niepowtarzalnych, dlatego niezmiernie istotna jest instrukcja dotycząca ułożenia. My każdy element znakujemy. Trzecia istotna kwestia to bogata oferta płyt wodoodpornych. Wyróżnia nas też lojalność wobec klientów dystrybucyjnych i świadomość, że będą oni z nami tylko wtedy, gdy będą zarabiać na sprzedaży naszych wyrobów. My nie wybieramy drogi na skróty.

Czy produkty specjalistyczne to przyszłość branży?

Od kilku lat obserwuję branżę i zauważam tendencję do opracowywania produktów specjalistycznych. Mnie to cieszy. Bezsprzecznie przyszłością branży są wyroby specjalistyczne.

Trend dotyczący specjalizacji widoczny jest gołym okiem. Dlaczego większość producentów nie decyduje się na ten krok?

Myślę, że jest to sprawa przede wszystkim wiedzy. Nie da się w sposób prosty przełożyć specyfiki produkcji styropianów standardowych na specjalistyczne. Potrzeba do tego wiedzy i zaawansowania technologicznego. Inna sprawa to ludzie. Wiemy, że są firmy, które chciałyby to robić, ale brakuje im odpowiednich kadr. Nasza firma włożyła wiele pracy, by wprowadzić na rynek kilkanaście nowych produktów. Na tym nie koniec. Cały czas myślimy nad polepszaniem parametrów, ale też mamy ambicje wyjść poza branżę budowlaną.

Ta specjalizacja, o której rozmawiamy, widoczna jest np. w wyrobach do dachów płaskich. Powstaje wiele produktów na bazie styropianu, które stosowane są w tego typu aplikacjach. Czy coraz większa powszechność zastosowania tych materiałów nie ma związku z r. 2007, kiedy na rynku brakowało materiałów izolacyjnych, więc tę lukę wypełniły nowe technologie, m.in. na bazie styropianu?

Rzeczywiście, ograniczona dostępność do substytucyjnych materiałów izolacyjnych bardzo nam, i nie tylko nam, pomogła. Nie stałoby się tak jednak, gdybyśmy nie spełniali pewnych kryteriów bezpieczeństwa pożarowego. To był podstawowy warunek.

Wspomniał Pan o wyjściu poza branżę budowlaną. Czego konkretnie dotyczą te plany?

Myślimy nad technologią, która pozwoli wyprodukować ze styropianu wyroby w zasadzie w każdym niepowtarzalnym kształcie. Ich odbiorcami byłyby firmy, które stosują opakowania zabezpieczające ze styropianu, np. huty szkła. Aby móc to robić, planujemy zainstalowanie w naszym zakładzie specjalnie skonstruowanej do tego celu maszyny.

A co w takim razie z branżą budowlaną? Czy w tym zakresie planują Państwo również rozszerzenie działalności np. o produkcję XPS-u?

W Łochowie w jednej hali odbywa się produkcja styropianu, w drugiej natomiast chcemy zlokalizować produkcję związaną z branżą budowlaną, ale nie z rynkiem izolacji. Jeśli chodzi o wyroby z polistyrenu ekstrudowanego, to stoimy na stanowisku, że nasz rynek jest obecnie za mały na to, by budować fabrykę. W Polsce jest dwóch producentów płyt XPS. Z naszych analiz wynika, że jeśli fabryka ma być opłacalna, to musi produkować ok. 100 tys m3. Z kolei my oceniamy, że cały polski rynek to obecnie 200 tys. m3 płyt. Przy 11 mln m3 rynku EPS-u nie wygląda to imponująco. My szukamy innej drogi. Chcemy wykorzystywać technologię opartą na recyklingu. Innymi słowy rozważamy wejście na rynek pokryć dachowych. Zamierzamy wprowadzić dachówkę tworzoną na bazie plastiku i piasku. Oprócz tego przymierzamy się do wprowadzenia na rynek nowej marki w systemach ociepleń. Będzie to marka o nazwie Isotermica.

Jak Pan ocenia cały proces związany z wprowadzeniem obowiązku certyfikowania budynków? Wzbudza on ostatnio wiele kontrowersji.

Ideą wprowadzenia obowiązku certyfikacji było m.in. podniesienie poziomu izolacyjności termicznej budynków, a w związku z tym zwiększenie poziomu oszczędzania energii. Celem nie była klasyfikacja budynków dla samej klasyfikacji. W Polsce natomiast idziemy w kierunku opisywania stanu rzeczy, a nie budowania świadomości. Źle się stało, że nie wprowadzono rozwiązania ze stosowaniem klas energetycznych. Klasa buduje świadomość. Obowiązująca obecnie klasyfikacja „suwakowa” nie spełnia takiej funkcji. Konia z rzędem temu, kto powie, co oznaczają poszczególne parametry w świadectwie energetycznym sporządzonym według tego modelu. Być może zostanie wkrótce wprowadzona metodologia łączona, w której każdej cyfrze będzie przypisana klasa. Znacznie by to pomogło we właściwej interpretacji świadectw energetycznych.

Od pewnego czasu słyszy się w branży styropianowej o pewnych rozbieżnościach związanych z interpretacją przepisów. Czego konkretnie dotyczą te sporne kwestie?

Przez wszystkie lata funkcjonowania tego rynku mieliśmy w poszczególnych aplikacjach produkt homogeniczny. Rekomendacje, które wydał Instytut Techniki Budowlanej, zmieniły ten stan rzeczy. Obecnie można stosować różne wyroby. Spowodowało to pewien bałagan, gdyż producenci różnie interpretują przepisy.

Wynika z tego, że był czas, kiedy wszystko było poukładane. Dlaczego w takim razie branża styropianowa tak skomplikowała sobie życie, wprowadzając nowe uregulowania?

Z mojego punktu widzenia wszelkie uregulowania techniczne powinny iść w kierunku promocji wyrobów o lepszych parametrach technicznych. Ale stało się odwrotnie.

Nie rozumiem, jak do tego doszło. Przecież większość firm działała w ramach Stowarzyszenia Producentów Styropianu. Czy nie można było w ramach tej organizacji porozumieć się, by nie dopuścić do takiej sytuacji?

To jest ciekawe pytanie, które należy zadać ówczesnemu zarządowi stowarzyszenia. Wola branży była taka, aby zostawić stan, który obowiązywał jeszcze dwa lata temu. Wybrano jednak narzędzie, które promuje wyroby o gorszej jakości. Dziś stowarzyszenie nie jest już reprezentacją branży i nie ma sensu dłużej się nad tym zastanawiać. W jego miejsce została powołana nowa struktura w ramach Polskiej Izby Przemysłowo- Handlowej Budownictwa, która skupia 18 firm, co stanowi 60–70% rynku. Aktualnie w ramach tej sekcji tworzony jest program działania i opracowywane są nowe inicjatywy.

Czy powołanie tej nowej struktury wpłynie korzystnie na zmianę wspomnianych przepisów?

Trudno powiedzieć. Na pewno branża pokazała, że potrzebuje mieć swego rodzaju jądro, wokół którego chce się zjednoczyć. Przyczynkiem do tego była chęć przywrócenia i ujednolicenia pewnych dobrych standardów.

Na zakończenie proszę powiedzieć, jakie plany ma firma Styropmin na rok bieżący?

Planujemy przede wszystkim zwiększyć sprzedaż o 20–30%. Oprócz tego chcemy wprowadzić cztery nowe produkty, m.in. do zastosowania przy ogrzewaniu podłogowym. Wciąż będziemy angażować się w działalność deweloperską. Jesteśmy do tego przygotowani i uważam, że uda nam się zrealizować te zamierzenia.

Artykuł pochodzi z: miesięcznika IZOLACJE 3/2009

Komentarze

(0)
Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Izolacje.com.pl... dowiedz się więcej »
Zamów bezpłatny newsletter!
Najnowsze informacje na Twoją skrzynkę
4/2012

Aktualny numer:

Izolacje 4/2012
W miesięczniku m.in.:
  • - Główne wady polskich dachów
  • - Jak dobrać płytki i zaprawy spoinujące?
Zobacz szczegóły
Armstrong Armstrong
Firma Armstrong to światowy lider w dziedzinie projektowania, produkcji i sprzedaży sufitów podwieszanych. Oferuje zaawansowane...
Dom Wydawniczy MEDIUM Rzetelna Firma
Copyright @ 2004-2012 Dom Wydawniczy MEDIUM. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl