Powstawanie zacieków nawet pod dobrze wykonanymi pokryciami dachowymi następuje z powodu skroplin, te zaś pojawiają się bardzo często na skutek działania przewiewów. Zacieki jednak kojarzone są nie z przewiewami, lecz ze złym wykonawstwem. W ten sposób powstają nieporozumienia i konflikty, które coraz częściej rozstrzygane są w sądach. Efektem społecznego ignorowania zjawiska przewiewów są, obok sporów sądowych, także duże straty ciepła w budynkach.
Problemy ze szczelnością powietrzną
Zdecydowana większość nowych polskich domów nie spełnia wymogów normy PN-EN 13829:2000 [1] gównie z powodu przewiewności dachów, w których trudniej jest uzyskać szczelność powietrzną niż w innych przegrodach.
Zdecydowana większość kadry budowlanej nie zna i nigdy nie stosowała pomiaru „Blower Door” [2] określającego szczelność powietrzną budynku, ponieważ nie ma wiedzy i doświadczeń na ten temat, a dodatkowo nie funkcjonują mechanizmy mobilizujące do starannego budowania szczelnych dla powietrza przegród. Niestety, obowiązujące zasady certyfikacji energetycznej budynków nie stwarzają takich mechanizmów, mimo że powinny.
W Europie już dawno zauważono ten problem. Bardzo dobrze widać to w materiałach informacyjnych firm europejskich oferujących nowoczesne termoizolacje z pianek PUR i PIR. Materiały te są w Polsce kojarzone z nadkrokwiowymi systemami ocieplania dachów. Warto przyjrzeć się proponowanym przez te firmy rozwiązaniom ociepleń (rys. 1–6). Bardzo starannie dbają one o wyeliminowanie przewiewów – pokazują różne części dachów oraz ich połączenia z murami. Wykonanie tych detali zgodnie z niektórymi propozycjami jest dość trudne. W Polsce jeszcze bardziej, gdyż przy aktualnie obowiązujących cenach żaden z wykonawców nie będzie mógł zdobyć wystarczającego doświadczenia w ich wykonywaniu.
Na rys. 1 i 5 widać, że folia paroizolacyjna przechodzi przez deskowanie i jest uszczelniana na połączeniach z murem taśmami samoprzylepnymi. Na rys. 3 paroizolacja nie przechodzi przez deskowanie, ponieważ szczelność połączenia z murem uzyskano za pomocą pianki uszczelniającej – deskowanie razem z paroizolacją stanowi tu jedną warstwę. Warto zauważyć, że folia paroizolacyjna spełnia tu kilka funkcji i jest również doraźnym zabezpieczeniem dachu przed opadami w czasie układania termoizolacji (PIR lub PUR).
Podobnie jest ze ścianami szczytowymi budynków – folia jest uszczelniana za pomocą taśm (rys. 2) lub przechodzi przez deskowanie (rys. 6) albo deskowanie, na którym leży, jest uszczelnione pianką rozprężną (rys. 4). Wydaje się, ze rozwiązanie z pianką jest najbardziej praktyczne.
Przewiewy a stosowanie wełny mineralnej
W przypadku wełen skalnych lub szklanych problem szczelności powietrznej (przewiewów) najłatwiej jest rozwiązać za pomocą szczelnie ułożonej paroizolacji. Szczelność tę uzyskujemy przez przyklejanie taśm butylowych na połączeniach folii z murami i zaklejanie zakładów między poszczególnymi jej pasmami oraz zaklejanie miejsc uszkodzeń (fot. 1) i punktów montażowych (zaklejanie spinek).
Od czasu do czasu słyszy się opinię, że zaklejanie taśmą spinek mocujących paroizolację jest przesadą. Jednak fot. 1 jest dowodem na to, że przez te miejsca przechodzi para wodna i powietrze. Oczywiście, są to bardzo małe prześwity, ale gdy uwzględnimy czas ich działania oraz szczególne przypadki, to okaże się, że lepiej jest zakleić każdą widoczną dziurę.
Współczesne wełny mineralne nie uszkadzają się pod wpływem obecnej w nich wilgoci. Para wodna przechodzi przez nie napędzana ruchem ciepłego powietrza, które przemieszcza się powoli od ośrodka ciepłego do zimnego. W związku z tym wszelkie szpary w paroizolacji są przyczyną ich zawilgocenia.
Najpoważniejsze błędy
Dobrym przykładem ilustrującym brak wiedzy na temat przewiewoszczelności budynków jest powszechnie stosowany sposób wykonywania połączenia dachu z murami budynku w jego szczytach (fot. 2). Nadal stosuje się metodę sprzed 100 lat murowania szczytu pod deskę zamocowaną na górnej powierzchni krokwi. Takie wykonanie powoduje, że w okresach grzewczych ciepło ucieka przez mur (szczególnie jego wewnętrzną stroną) stykający się bezpośrednio z warstwą wstępnego krycia (deskowaniem z papą lub MWK). Ten sposób budowania tworzy mostki cieplne o dużej powierzchni przewodzenia.
Jednocześnie takie stare techniki powodują powstawanie na całej długości szczytu bardzo wielu wysokich szpar będących powodem powstawania silnych przewiewów i tym samym źródłem dużych strat ciepła. Tak wykonane szczyty są podwójnymi mostkami cieplnymi gdyż tworzą również powietrzne mostki cieplne.
Poprawne rozwiązanie przedstawiono na fot. 2. Szczyty powinno się murować do wysokości dolnej krawędzi krokwi (lub trochę wyżej) i układać na nich termoizolację. Godne polecenia do zastosowania w takich miejscach są właśnie płyty z PIR-u lub PUR-u ułożone na murze i uszczelnione piankami montażowymi. Jeżeli do tego ułożono by szczelnie paroizolację, dach miałby znakomitą szczelność powietrzną i nie groziłyby mu zawilgocenia powstające na skutek przewiewów.
LITERATURA
- PN-EN 13829:2000, „Właściwości cieplne budynków. Określanie przepuszczalności powietrznej budynków. Metoda pomiaru ciśnieniowego z użyciem wentylatora”.
- K. Kurtz, D. Gawin, „Certyfikacja energetyczna budynków mieszkalnych”, Wrocławskie Wydawnictwo Naukowe Atla 2, Wrocław 2009.
- K. Patoka, „ABC sztuki dekarskiej – cz. 51. Zjawisko przewiewoszczelności dachów”, „IZOLACJE”, nr 1/2010, s. 74.
WRZESIEŃ 2010






