Fatalne połączenie: przewiew i skropliny

mgr inż. Krzysztof Patoka  |  IZOLACJE 2/2010  |  28.09.2011  |  1
Powszechnie szczyty budynków tak są wykonywane. Wygładzenie muru jest niewystarczające i jest przyczyną powstawania przewiewów na całej długości szczytu. Takie wykonanie powoduje powstawanie szczelin i mostków termicznych.
Powszechnie szczyty budynków tak są wykonywane. Wygładzenie muru jest niewystarczające i jest przyczyną powstawania przewiewów na całej długości szczytu. Takie wykonanie powoduje powstawanie szczelin i mostków termicznych.
K. Patoka

Przewiewy mają ogromny wpływ na termoizolacyjność dachów, a co za tym idzie całych budynków. W Europie są postrzegane jako bardzo niebezpieczne zjawiska z dwóch powodów: trudno jest je wyeliminować i są przyczyną dużych strat energii. Gdy działają przez dłuższy czas, obniżają trwałość dachu, ponieważ w miejscach ich występowania zawsze jest wilgoć. W Polsce zjawisko przewiewu jest ignorowane, bo niewiele osób zdaje sobie sprawę z jego istnienia, a jednocześnie polski zmienny klimat sprzyja jego powstawaniu.

Negatywne działanie przewiewu w dachu ma ścisły związek z powstawaniem w nim skroplin. Przewiewy powstają w szczelinach (najczęściej poziomych) między materiałami tworzącymi dach wskutek różnicy temperatur powietrza znajdującego się we wnętrzu budynku i powietrza atmosferycznego. Im większa jest ta różnica, tym powietrze przepływające przez szczelinę ma większą prędkość (przewiew jest gwałtowniejszy) oraz tym więcej skroplin powstaje w szczelinie.

Gdzie jest przewiew, tam są też skropliny

Powietrze, ochładzając się, zwiększa swoją wilgotność względną, a gdy jego temperatura obniży się poniżej punktu rosy, pozbywa się części pary wodnej, która skrap la się i opada na najbliższe powierzchnie. Im większy jest przekrój poprzeczny szczeliny, tym więcej powietrza przez nią przepływa i tym więcej powstaje skroplin. Skropliny gromadzą się na całej powierzchni przepływu powietrza, przy czym jest ich najwięcej tam, gdzie następuje największy spadek temperatury i najszybszy przepływ. Z tego powodu na wylocie jest najwięcej wody ze skroplin (lub lodu – fot. 1, 2), a na wlocie do szczeliny jest zawsze wilgotno, ponieważ w tym miejscu następuje szybki przepływ i pierwsze ochłodzenie powietrza (fot. 4).

Opisany mechanizm jest bardzo prosty w działaniu. Jego skutki można jednak obejrzeć tylko w dwóch sytuacjach: gdy skropliny tworzą zacieki wewnątrz poddasza (fot. 4). albo gdy mróz powoduje zamarzanie skroplin tworzących się po zewnętrznej stronie murów (fot. 1, 2, 4).

W pozostałych wypadkach przewiewy są niezauważalne, a mimo to ich działanie jest zawsze groźne, ponieważ powodują duże straty energetyczne. Ich negatywne działanie wynika również z faktu, że w każdym dachu, który zostanie wybudowany bez świadomości istnienia tego zagrożenia, jest bardzo dużo niekontrolowanych szczelin (fot. 3). Najwięcej ich jest na połączeniach konstrukcji dachu z wszelkimi murami: w okapie (za i nad murłatą), na ścianach szczytowych, ogniomurach, lukarnach i kominach. Nieszczelności powstają na styku warstwy wstępnego krycia (MWK, FWK, papy na poszyciu) z wymienionymi elementami.

Podsumowując, ilość skroplin powstających w szczelinach na skutek działania przewiewu zależy od:

  • różnicy temperatur powietrza wewnątrz i na zewnątrz,
  • ilości przepływającego przez szczeliny powietrza,
  • wilgotności powietrza wewnętrznego.

Działanie ostatniego z tych czynników jest wyraźnie zauważalne w nowo wybudowanych budynkach. Wilgotność względna powietrza jest w nich zawsze większa niż w tych, które zdążyły wyschnąć. Oczywiście, największa jest w budynkach murowanych i tych, które były szybko wykańczane.

Warto zwrócić uwagę na to, że ilość przepływającego przez szczeliny powietrza zależy od wielkości tych szczelin oraz ich liczby. Z oczywistych powodów im są większe, tym więcej przez nie przepływa, ale jednocześnie im jest ich więcej, tym więcej powietrza wymieniają one z otoczeniem. Dzieje się tak dlatego, że w takiej sytuacji część szczelin stanowi wlot dla powietrza atmosferycznego, a część wylot dla ogrzanego i wilgotnego powietrza wewnętrznego. Każda ze szczelin może pełnić jedną lub drugą funkcję w zależności od różnicy temperatur i szybkości oraz kierunku wiatru. Najczęściej szczeliny na poddaszu są wylotem dla powietrza pobieranego za pośrednictwem nieszczelności znajdujących się poniżej poddasza (drzwi, okna i wentylacja pomieszczeń – rys. 1).

We współczesnym budownictwie powstała jeszcze jedna możliwość dopływu powietrza atmosferycznego do rejonu poddasza: przez szczeliny między płytami ocieplenia (styropianem) i ścianami. Płyty styropianu lub innego materiału termoizolacyjnego są traktowane jako ostateczna warstwa wyrównująca płaskość ścian. We wszystkich wklęsłościach przykleja się płyty na grubszych kubkach kleju. Z tego powodu szczególnie wszelkie elementy betonowe wylewane są z mniejszą precyzją, przez co w miejscach ich połączenia z warstwą termoizolacji powstają największe szczeliny. Niestety, dotyczy to również zewnętrznych krawędzi wieńców i płyt stropowych, czyli miejsc, które są podstawą dla konstrukcji dachowych.

Jeżeli termoizolacja ściany nie jest ułożona na listwie startowej ograniczającej dostęp powietrza od dołu, powietrze może wędrować pod termoizolacją w istniejących tam szczelinach. Gdy znajdzie ono wylot na górze ściany, będzie przepływać w przestrzeni o szerokościach zależnych od nierówności tej przegrody. Często wyloty tych przestrzeni znajdują się pod dachem, ponieważ w tych miejscach na betonowych elementach występuje dużo nierówności i szczelin. Liczba i wielkość szczelin zależą od architektury budynku i kształtu okapu dachu. Wszelkie architektoniczne urozmaicenia typu lukarny, gzymsy i attyki, które łączą się z dachem, są miejscami, gdzie łatwo mogą powstawać pionowe przewiewy.

Artykuł pochodzi z: miesięcznika IZOLACJE 2/2010

Komentarze

(1)
warcislaw | 13.10.2011, 23:32
wszystko to może i prawda. Ale dotyczy to izolacji termicznych wykonywanych z wełny mineralnej. Jest to izolacja majaca więcej wad niz zalet. Na głowę bije ją izolacja natryskowa z piany Sealection 500, rozprężającej się w stosunku 1/120, nie nasiąkającej wodą i majacą dożywotnią gwarancję producenta. Nawet najlepiej wykonana izolacja poddasza z wełny mineralnej po ok. 2 latach zaczyna tracić swoje właściwości. Potwierdzają to termogramy z kamery termowizyjnej. Czas myśleć o izolacji XXI wieku
   1 / 1   
Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Izolacje.com.pl... dowiedz się więcej »
Zamów bezpłatny newsletter!
Najnowsze informacje na Twoją skrzynkę
4/2012

Aktualny numer:

Izolacje 4/2012
W miesięczniku m.in.:
  • - Główne wady polskich dachów
  • - Jak dobrać płytki i zaprawy spoinujące?
Zobacz szczegóły
Armstrong Armstrong
Firma Armstrong to światowy lider w dziedzinie projektowania, produkcji i sprzedaży sufitów podwieszanych. Oferuje zaawansowane...
POLECANE PUBLIKACJE
Dom Wydawniczy MEDIUM Rzetelna Firma
Copyright @ 2004-2012 Dom Wydawniczy MEDIUM. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl