Osuszanie to zespół czynności, których podjęcie skutkuje usunięciem nadmiaru wilgoci z przegrody – jest to jednoznaczne. Mniej pewne jest natomiast, czy każde działanie można zaklasyfikować jako osuszanie. Czy tylko działania usuwające wilgoć ze ściany (np. za pomocą osuszaczy), czy też takie, które odcinają dopływ wilgoci, czego rezultatem jest wysychanie przegrody? Istnieją różne kryteria podziału metod osuszania, np. na inwazyjne i nieinwazyjne czy naturalne lub wymuszone. Opinie sa podzielone, jednak zagadnienie szerzej obejmuje drugie podejście.
Przyczyny zawilgocenia
Punktem wyjścia w pracach osuszeniowych jest zawsze określenie przyczyn zawilgocenia. Na tej podstawie planuje się zabiegi osuszające. W przeciwnym razie nie przyniosą efektu, a w skrajnych przypadkach mogą wręcz wywołać (lub przyspieszyć) procesy destrukcyjne.
Najstarsze metody osuszania
Do najstarszych metod osuszeniowych należy zaliczyć metody polegające na odtworzeniu izolacji poziomej, czego rezultatem jest wysychanie muru. Należy tu wymienić podcinanie murów (ręczne, mechaniczne), podmurowywanie ław fundamentowych oraz wbijanie w ścianę blach ze stali nierdzewnej.
Metoda podcinania (fot. 1) występowała w kilku wariantach, np. rdzeni wiertniczych, podcinania dwuskośnego (w literę V), odcinkowego podcinania muru czy też tzw. rozdzielenia muru [3]. W praktyce sposoby te stosowane są niezwykle rzadko.
Próby odtwarzania izolacji poziomej przez wbijanie w ścianę blach ze stali nierdzewnej (np. chromowo-niklowych) mają też długą, bo ponad 30-letnią tradycję (rys. 1). Metoda ta jest obecnie z powodzeniem stosowana w wielu krajach, także w Polsce. Polega ona na mechanicznym wbijaniu w poziomą spoinę muru specjalnych blach łączonych na zamek, przechodzących przez całą grubość muru. Wbija się je w odsłoniętą uprzednio spoinę na całej długości ścian, pneumatycznie lub hydraulicznie z częstotliwością rzędu 1000–1500 uderzeń na minutę, aby m.in. uniknąć lub przynajmniej zminimalizować możliwość spękania i osiadania murów. Warunkiem koniecznym w stosowaniu tej metody jest obecność wsporczej spoiny o grubości przynajmniej 6 mm, przechodzącej przez całą grubość muru, z drugiej natomiast strony jest to założenie pozwalające na dość uniwersalne stosowanie tej metody.
Standardowo stosuje się profilowane (lub rzadziej gładkie) płyty ze stali szlachetnych (chromowych, chromowo-niklowych oraz chromowo-niklowo-molibdenowych). Używane w tej metodzie blachy odporne są na sole znajdujące się w murze, jednak zalecane jest oznaczenie zawartości chlorków. W ekstremalnych sytuacjach stosuje się blachy z dodatkiem molibdenu. Standardowa grubość tego typu blach wynosi 1,5 mm, szerokość 300–400 mm, długość do 1000–1200 mm (zależy od grubości muru). Przy grubszych murach blachę wbija się z dwóch stron przegrody. Wyprofilowane brzegi blachy służą jako prowadnice oraz zamki umożliwiające łączenie blach na zakład. Chociaż sama czynność wbijania blach nie wymaga specjalnych przygotowań, konieczne jest zapewnienie odpowiedniej przestrzeni umożliwiającej ustawienie maszyn wbijających.
Metoda iniekcji
Wśród metod inwazyjnych wymienić należy także stosowaną chyba najczęściej metodę iniekcji. Polega ona na wytworzeniu w przegrodzie przepony przerywającej podciąganie kapilarne (jednoznacznie wskazuje to na przyczynę zawilgocenia) i uzyskaniu, w dalszym czasie, w strefie muru nad przeponą obszaru o normalnej wilgotności. Wyróżnić tu można iniekcję grawitacyjną, ciśnieniową, elektroiniekcję i termoiniekcję.
Iniekcja grawitacyjna (stosowana coraz rzadziej) polega na wywierceniu w przegrodzie otworów o średnicy 20–30 mm w rozstawie osiowym 10–12,5 cm. Kąt nachylenia otworów wynosi zazwyczaj 30–45º.
Metoda ta ze względu na jej ograniczenia (m.in. nieskuteczność przy bardzo zawilgoconej przegrodzie) została wyparta przez iniekcję ciśnieniową (fot. 2). Średnica nawiertów w tej metodzie wynosi 12–18 mm, a kąt nachylenia nie przekracza 30º (nawierty mogą być wykonywane poziomo, zazwyczaj ich kąt nachylenia wynosi kilka–kilkanaście stopni). Wariantami iniekcji ciśnieniowej jest iniekcja „mokre w mokre” oraz iniekcja z aktywatorem. Jako preparaty iniek cyjne stosuje się obecnie bezrozpuszczalnikowe iniekty na bazie krzemianów, silanów, siloksanów, silikonianów, mikroemulsji silikonowych oraz akrylanów.
Pewną odmianą tego rodzaju iniekcji jest iniekcja z zastosowaniem płynnych parafin. Wymaga ona stosowania specjalnego sprzętu (konieczne jest podgrzanie zarówno muru, jak i iniektu). Po wywierceniu otworów instaluje się tzw. termopakery (urządzenia pełniące funkcję dozownika, grzałki i pakera). Cały proces sterowany jest elektronicznie.
Iniekcja krystaliczna to opatentowana metoda polegająca na wykonaniu otworów i wprowadzeniu przez nie zaprawy iniekcyjnej będącej wodnym roztworem cementu portlandzkiego i aktywatora krzemianowego. Metoda ta nie wymaga wstępnego osuszania muru. Jak podaje jej autor, blokada w murze tworzy się już po 7–10 dniach i może być stosowana w każdym murze, bez względu na jego grubość, stopień zawilgocenia i zasolenia.
Elektroiniekcja jest w zasadzie połączeniem elektroosmozy oraz tradycyjnej iniekcji. Do wywołania różnicy potencjałów w murze, która wymusza ruch wilgoci w porach, wykorzystuje się prąd stały o napięciu 24 V. Po opróżnieniu kapilar (spadek zawilgocenia muru do poziomu nie wyższego niż 10%) wykonuje się iniekcję.
Ideą termoiniekcji (iniekcji z czynnikiem termicznym) jest wstępne osuszenie fragmentu budynku (pasa iniekcji) do poziomu maks. 7% wilgotności masowej i wykonanie iniekcji. Ciepło dostarczane jest za pomocą termowentylatorów lub generatorów mikrofalowych. Pierwotnie do wykonywania iniekcji stosowano rozpuszczalnikowe roztwory żywicy metylosilikonowej. Metoda ta jest obecnie z powodzeniem wykorzystywana w połączeniu z klasyczną iniekcją ciśnieniową. Najpierw mur podgrzewa się za pomocą mikrofalowych generatorów – jest to tzw. wstępne osuszenie pasa muru, po czym wykonuje się klasyczną iniekcję ciśnieniową.







